Jestem po przejściu mojego pierwszego horroru w życiu. Mowa o Blair Witch, od Polskiego studia Bloober Team. Nigdy nie lubiłem się bać, a jednak impuls sprawił że chciałem poznać historię Wiedźmy z Blair. Do tego był to przedstawiciel dość niszowego gatunku nazwanego jako "Symulator Chodzenia". W tego typu produkcjach to opowieść i narracja grają pierwsze skrzypce, a rozgrywka schodzi na dalszy plan.

Boje się oglądać horrory, a co dopiero w nie grać. Wiedząc co mnie czeka, postanowiłem i tak spróbować. Całą transmisje z resztą przesyłałem na twitch, z naiwną myślą że widzowie będą mi pomagać podczas live przeżyć trudne chwilę. Faktycznie patrząc ile rozrywki daje im mój strach, czułem motywacje aby przeć naprzód i w pewnych momentach czułem się całkiem komfortowo. To chyba właśnie stanowi o sile tych gier, ciągłe uczucie dyskomfortu. Tego że w każdej chwili może coś nas wystraszyć, z resztą Blair Witch świetnie operuje napięciem i daje nam odpowiednio odsapnąć po momentach grozy.

Wcielamy się w rolę Ellisa, który przybywa do lasu w celu odnalezienia zaginionego chłopca. Ellis to koleś niestabilny, po dość poważnych przejściach. W trzymaniu nerwów na wodzy pomaga mu wierny pies Bullet. Psina jest towarzyszem bohatera, a także integralną częścią rozgrywki. Odnajduje nie raz wskazówki czy tropi poszlaki. Ostrzega nas przed niebezpieczeństwem, a stracenie go z oczu, sprawia że stan psychiczny naszej postaci gwałtownie się pogarsza. Z resztą, bardzo szybko przywiązujemy się do naszego pupila i staramy się o niego dbać.

Muzyka w Blair Witch również stoi na najwyższym poziomie, strach który potęguje tylko przeszkadzał mi przeć naprzód i poznawać historię. Oczywiście to wielka zaleta, a dodatkowo grając na słuchawkach, gdzie dźwięki dochodziły z różnych strony jeszcze bardziej potęgował uczucie strachu i fakt że coś w tym lesie jest nie tak.

Moja przygoda skończyła się po upływie około 5 godzin, uważam że jest to wynik idealny dla tego typu produkcji, tym bardziej że, nie wiem czy wytrzymał bym kolejne godziny straszenia. Co ciekawe, ta gra przekonała mnie aby sięgnąć po więcej tego typu tytułów. A może i nawet spróbuje czegoś na VR, bo tam horrory pokazują swój pełny potencjał. Na razie zostawiam was z sentencją na koniec. Strach ma tylko wielkie oczy, a ja chętnie poznam inne opowieści grozy.



































