sobota, 2 maja 2020

Symulator Kuriera



Trzecia nad ranem, siedzę przed telewizorem w zgaszonym pokoju i obserwuje idące napisy końcowe. W tym momencie zdaje sobie sprawę że, skończyłem jedną z największych przygód 2019 roku. A dokonałem tego praktycznie tylko idąc. Death Stranding, budzi tyle kontrowersji, co zachwytu. Dla jednych nudny symulator chodzenia, dla drugich wspaniała pełna uczuć podróż. Spróbuje odpowiedzieć na pytanie, czym jest Death Stranding?


Odpowiedź na to pytanie jest względnie łatwa. Najprościej mówiąc - Death Stranding to gra akcji z perspektywy trzeciej osoby z otwartym światem. Czytając to, macie już w głowie takie tytuły jak GTA, Assassin's Creed, Wiedźmin 3 czy Red Dead Redempion 2. To wszystko tylko pozory, bo Death Stranding bliżej do The Legend of Zelda: Breath of The Wild czy takich produkcji indie jak The Journey czy No Man's Sky. Gdzie cytując Nore Roberts w jej książce Taniec Bogów: "...czasami cel podróży nie jest najważniejszy, liczy się sama droga, to czego się na niej dowiadujesz, co robisz." 



Patrząc już na samą opowieść, nie wchodząc za bardzo w spoilery. Na początku jesteśmy zagubieni jak główny bohater, próbujemy poznać ten zagmatwany po apokalipsie świat. Z drugiej strony zwiedzamy piękne panoramy, mające na celu pokazać nam że pomimo katastrofy, świat dalej jest piękny. Taką samą sytuacje obserwowaliśmy w Legend of Zelda: Breath of the Wild. Piękny choć zniszczony świat, który czeka na lepsze jutro. Death Stranding to bardzo powolna i melancholijna podróż. Pełna trudności, planowania tras, dźwigania bagażu no i walki o przetrwanie. Pod koniec naszej "drogi" już wiemy gdzie jesteśmy i co robimy. Pamiętając początek Red Dead Redempion 2, powolny i spokojny, przez który wiele osób odbiło się od tej gry. Death Stranding jest takie same, tylko na znacznie większą skale, dokręcając tępa tylko w określonych sytuacjach na, krótką chwilę. Aby potem wrócić do spokojnej podróży.


A jak się w to gra? Mówiąc najprościej, idziemy przed siebie do wyznaczonego celu. Nie brzmi to zbyt ciekawie, jednak fakt że musimy uważać na paczki, a teren po którym się przemieszczamy nie jest zbyt przyjazny. Jesteśmy zmuszeni stosować: drabiny, liny wspinaczkowe, mosty czy tyrolki aby dostać się do trudno położonych miejsc. Planowanie tras, to jedna z najlepszych rzeczy jakie Death Stranding ma do zaoferowania. Ryzować szybszą trasę ale, konfrontacje z przeciwnikiem? A może iść dłużej, ale za to bezpieczniej? Czy zabrać ze sobą drabinę? Czy wykorzystam środek transportu? To wszystko sprawia że samo wyruszenie jest wyzwaniem. Bo nie wiemy co nas czeka za rogiem. Gra bardzo dawkuje nam kolejne narzędzia, przez to później zarządzanie ekwipunkiem staje się zabawą samą w sobie.


Całkowicie dałem się pochłonąć w świat przedstawiony, tak oryginalny i dziwaczny. Hideo Kojima twórca tego dzieła, już w swoich poprzednich grach pokazywał że potrafi tworzyć dziwaczne ale, ciekawe historie. Nie raz emocjonalny rollercoaster wyleci w górę. Przyzwyczajamy się do postaci i utożsamiamy się z nimi. Nie małą rolę pełni tu muzyka, tak świetnie dobrana przez samego reżysera. Idealnie pasując do sytuacji na ekranie, nie raz nawiązując swoją treścią do uczuć które mamy w tym momencie odczuwać. Jeszcze bardziej czując wieź z postaciami.

Sama rozgrywka też nie zawodzi. Nie bojąc się wprowadzać jakieś mechaniki tylko na jeden moment, aby tylko spotęgować napięcie. Oczywiście na swojej drodze spotkamy przeciwników. Ludzkich adwersarzy można łatwo powalić czy uciec. Wynurzeni, czyli nadnaturalne stwory które widzimy tylko gdy, stoimy bez ruchu to inna para "kaloszy". Na początku będziemy przeciw nim bezsilni, przekradając się powoli i uważnie. Spotkania z nimi zawsze, pełne są emocji. Cały czas gra pokazuje nam coś, nowego do odkrycia. Smaczku dodaje ciekawy multiplayer. Ogólnie Death Stranding to solowa przygoda i na swojej drodze nie spotkamy żadnego innego gracza. Jednak, zostawiona przez gracza drabina czy schron mogą być dla nas bardzo przydatne. Nie zliczę ile razy sprzęt zostawiony przez innych graczy uratował mnie.

Jak można podsumować Death Stranding? Fantastyczne przeżycie. Jeśli interesują was doświadczenia i widzicie w grach coś więcej niż tępą rozrywkę, to jest produkcja dla was. Ten tytuł udowadnia że gry są sztuką. Jak i również wspaniałym medium do opowiadania wzruszających historii.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz