
Wszyscy wiedzą kim jest Mario, a znacie jego brata Luigiego? Pewni że nie, kto by się tam przejmował - to w końcu ten drugi. A szkoda bo o ile Marian sprawia wrażenie gwiazdy, któremu woda sodowa uderzyła do głowy, tak Luigi to typ z którym przyjemnie sączyło by się piwo w barze rozmawiając o pierdołach. Tym miłym wstępem, opowiem wam dziś o Luigi's Mansion 3




Nie grałem w poprzednie odsłony tej serii, jednak słyszałem o niej dużo pozytywnego i kiedy w końcu dorwałem się do niej, była to jednak z najprzyjemniejszych podróży. Powrót do czasów dzieciństwa z "Pogromcami duchów", programami telewizyjnymi pokroju "Czy boisz się ciemności" czy książek - "Wakacje z duchami". Bo taka właśnie jest ta produkcja - przyjemna. Będąca fantastyczną przygodą w której pomagamy szalenie sympatycznemu Luigiemu przedzierać się przez kolejne pokoju nawiedzonego hotelu.

Mario, Peach i Luigi wybierają się na zasłużony odpoczynek do hotelu. Tam, plany wakacyjne zostają popsute przez złego króla Buu, który chce zemścić się na Luigim. Przyjaciele zostają uwięzieni w obrazach, a masz bohater uzbrojony w najnowsze zdobycze technologii Profesora E.Godd'a musi przełamać swój strach i uwolnić przyjaciół. Samą frajdę sprawia już samo poruszanie głównego bohatera, od razu pokazując że nie jest jak jego brat-buc. Boi się, trzęsie się. Jednak nigdy się nie poddaje. W gruncie rzeczy gra polega na eksploracji kolejnych, coraz dziwaczniejszych pięter nawiedzonego hotelu w celu odnalezienia przycisku do windy. która zaprowadzi nas wyżej i tak aż do finalnego bossa. Jak to bywa w grach Nintendo, założenie proste. A największa siła tej produkcji to - gameplay. Zwiedzanie hotelu daje masę frajdy, zbieramy monety aby za ich pomocą kupować udogodnienia do gry. Dla fanów znajdziek są klejnoty do odnalezienia. Co więcej z powodu budowy gry, większość scenerii stanowią obiekty fizyczne. Nic nie stoi na przeszkodzie aby naszym "odkurzaczem na duchy" zdemolować całe pomieszczenie. A kto nie ma przyjemności z beztroskiej destrukcji?

Luigi okazał się ostatecznie bardzo sympatyczny i nie wiem czy nie lepszy od Mario. Bo kiedy Nintendo klepie kolejny gry z Marianem, to Luigi przeżywa również wspaniałe przygody i chciałbym poznać ich więcej. Mam nadzieje że nie będę musiał czekać na kolejną generacje aby poznać nowe przygody Luigiego i jego nawiedzonej rezydencji,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz