czwartek, 16 kwietnia 2020

5 Gier których Ubisoft już nie zrobi

Ubisoft, francuski wydawca od lat zdaje się gubić swój własny ogon wydając kolejne gry usługi. Seria Assassin's Creed straciła swój dawny blask, stając się parodią gry rpg. Dzisiejszy Ubisoft, jak można zauważyć nie jest dla mnie. Dlatego, chcę przedstawić 5 gier na których powrót liczę. A racji nadchodzącej premiery nowych konsol, Francuzi przypomną sobie o którymś z tym tytułów. Zapraszam:



Rayman

Jak nie zacząć tego zastawienia od Raymana, jednej z najlepszych platformówek od Michaela Ancela. Szczególnie część trzecia, zapadła mi w pamieć ze swoim wykręconym klimatem i postaciami. Nowością było używanie bojowych puszek. Było ich 7, każda w innym kolorze i dająca inną zdolność. Tutaj możliwość tworzenia tornad, tutaj łańcuch dzięki któremu mogliśmy się huśtać na zaczepach. Potem dostaliśmy bezczelne Rayman: Raving Rabbids. Gra oczywiście nie miała z nic wspólnego z tytułowym bohaterem, a było chamską próbą wypromowania nowej maskotki dla konsoli Nintendo Wii. W 2011 roku, coś ruszyło bo dostaliśmy świetne Rayman Origins, platformówkę 2D, każdy wiedział że to badanie rynku. Wszyscy czekali na zapowiedź nowego Raymana w 3D, które ostatecznie się nie doczekaliśmy. Na osłodę w 2013 roku mogliśmy zagrać w Rayman Legends, kolejną dwu wymiarową platformówkę



Splinter Cell

Mój pierwszy kontakt z skradankami(wybacz Snake), do tego poważna opowieść political fiction. Możliwość wcielenia się w specjalnego agenta i infiltrowanie tajnych placówek i innych baz terrorystów. To wszystko zapewniał Splinter Cell. Przy okazji premiery Splinter Cell Conviction zaczęto kombinować nieco z serią, iść bardziej w stronę akcji, niż faktycznego skradania. Seria zyskała na dynamice i widowiskowości. To wciąż, pierwsze odsłony były tymi najlepszymi, powolne poruszanie się po budynku, unikanie wykrycia i alarmu. W 2013 roku, dostaliśmy Blacklist, od tego czasu Sam Fisher czyli główny bohater pojawia się gościnnie w innych grach Ubi. Gwóźdź do trumny serii zapadł w 2019 na konferencji E3. Ubisoft zapowiedział mobilną grę Free to Play Elite Squad, gdzie jedną z postaci jest właśnie Sam Fisher. Nie było lepszego sposobu, aby pokazać fanom jak bardzo mają w poważaniu tą serie.



Prince of Persia

Swego czasu jedna z najlepszych gier akcji, pełna skakania po platformach, biegania po ścianach, ciekawych zagadek i wymagającego systemu walki. Pierwszy POP od Ubisoftu bierze garściami od Lary Croft, nie będąc tym samym gorszym. Kolejne odsłony później coraz bardziej odchodziły od klimatu z Baśni Tysiąca i jednej nocy, na rzecz brutalnego i krwawego heavy metalu. Wystarczy popatrzeć na sam początek nowego POP'a aby zrozumieć jaki kierunek obrali twórcy. Pomimo dla wielu jest to najlepsza i najbardziej dopracowana odsłona, tak Ja zdecydowanie wole część trzecią. The Two Thrones było ostatnią częścią trylogii, w końcu wracaliśmy do Babilonu i znowu mieliśmy się zmierzyć z Wezyrem, który przejął panowanie nad miastem. Później seria miała kilka eksperymentów jak stylizowana odsłona z 2008 roku, która nie każdemu przypadła do gustu. Czy wydane w 2012 roku Zapomniane Piaski, których akcja dzieje się pomiędzy pierwszą, a drugą odsłoną. No i premiera złożyła się w czasie z premierą filmu. Jak na razie nie mamy szans na nowego Księcia, zabiła ją bardziej popularna marka Assassin's Creed z której wyrosła.                                                                                                                                       


Naruto

Zaskoczę was tym, ale Ubisoft ma w swoim portfolio grę z Naruto, do tego exlusive na xboxa360 i zrobiony nie przez byle kogo. Główną dywizje Ubisoftu z Montrealu. Do tego wyszła niemal w tym samym czasie co pierwszy Assassin's Creed. Produkcja dość wiernie śledziła losy serialu anime i tytułowego bohatera Naruto. Model walki był wzorowany oczywiście na bijatykach i opierał się na starciu jeden na jednego. Nie było to najgorsze, jednak odradzał bym kupowanie tej gry jako "bijatyki". Za to eksploracja to było coś co do dziś nie udało się przebić. Śmiganie po pięknej wiosce Konoha, którą podziwiamy w całości i możemy wspiąć się gdzie chcemy. Do tego system przemieszczania się pomiędzy lokacjami za pomocą drzew, tak jak bohaterowi robili to w serialu. Wyszły dwie części, Naruto Rise of a Ninja oraz Broken Bond, obydwie przedstawiają historię do ucieczki Sasuke z wioski. Nie ma co raczej liczyć na to że Ubi jeszcze kiedyś podejmie się, a szkoda. Bo to jedyny w swoim rodzaju tytuł, nie będący kolejną bijatyką w tym uniwersum.



Nowy South Park

Jedyna gra która ma jakiekolwiek szansę się ukazać. Jest też świetnym przykładem gry, których Ubisoft już nie robi. Produkcja zadebiutowała ledwo 3 lata temu. Nie była to zła gra, ale widać było ugrzecznienia względem poprzedniczki, aby przypodobać się masowemu odbiorcy i przypadkiem nie wywołać kontrowersji. Dodatkowo oparcie wszystkiego o bardzo popularnych superbohaterów. To miało sprawić że gra osiągnie sukces i tak też się stało. Sprzedaż jak i oceny pokazują że to godny następca Kijka Prawdy. Problem jest jeden, Ubi jest zafascynowane "Grami jako Usługami" Teraz w ich portfolio, nie ma tytułu nastawionego na solowego gracza. Dlatego wydaje mi się że kolejnego South Park już nie uświadczymy. No chyba że dostaną ostro po łapach ze swoją polityką, ale na to się nie zanosi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz